poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Opowiadanie Ruffian - Dołączenie do Stada.


To był piękny Majowy poranek. Było bezchmurne niebo, wiec postanowiłam się przejść po łące 
i pozbierać trochę kwiatów dla matki. Gdy wróciłam znalazłam martwe źrebaki, klacze, ogiery. 
A mnie nie było tylko przez 3 godziny… Smutna pochowałam wszystkich i odeszłam z mojego domu….
 Szłam , szłam i szłam byle uciec od tego miejsca… Zmęczyłam się. Zasnęłam. 
Gdy się obudziłam niedaleko mnie pasł się Ogier czarny jak noc… Był piękny. 
Obok mnie stał stos jabłek, gdy już zauważył ze się obudziłam podszedł do mnie.
- Witaj. Częstuj się.
- A ty ?
- Ja już jadłem. A ty jak masz na imię?
- Ruffian.
- Ja się nazywam Ares i miło mi cię poznać. A ty nie powinnaś być ze swoim stadem?
 Powinnam, ale wszyscy nie żyją…
-Aha.
- A ty należysz do jakiegoś stada?
- ja tak chodź pójdziemy tam i poznasz Klacz Alfa.
Gdy już dotarliśmy na miejsce dowiedziałam się że Klacz ta ma na imię Dainila i jest kuzynką Aresa.
 Po dwóch dniach byłam już po uszy zakochana w Aresie. Ale nie wiedziałam czy on we mnie też? 
Gdy się przechadzałam wieczorem akurat natknęłam się na niego i Dainile  , ale szybko ukryłam s
ię w krzakach rozmawiali, więc poszłam dalej. Na szczęście mnie nie zauważyli. Poszłam na łąkę 
była noc, Było dużo chmur wiec postanowiłam je rozgonić. Lecz nie było gwiazd… 
Bardzo lubię patrzeć w gwiazdy… Co noc wychodziłam na pole i patrzyłam w gwiazdy tworzyłam 
nowe gwiazdozbiory, wszystko to przypominało mi rodzinne strony…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz