leżałam spokojnie na łące niedaleko jaskini w której była Ruffian i Kuna.
Nagle usłyszałam coś dziwnego, zaczęłam biec. Gdy byłam zaledwie parę
metrów od zobaczyłam czarnego jak noc konia, potwora.
Wbiegłam tam i zaczęłam go odpychać.
- Rufuffian gdzie jest Shadow miał cię pilnować
- To jest Shadow
- TAK , JASNE jesli jest potworem
- to naprawdę ja - powiedział - Urodziłem się w klanie cienia, ale już nie jestem z nimi
- czy ktoś może to potwierdzić ?
- eee... tak...
- kto taki ?
- Ssami...
- Sami ?
- tak
- no dobrze nie będziemy jej tu teraz wołać
- to mi wierzysz ?
Wzięłam głęboki wdech Shadow mówił prawdę było to widać po jego oczach
-tak wierzę ci ale czemu nie powiedziałeś wcześniej ?
< Shadow dokończysz ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz