czwartek, 18 kwietnia 2013

4 C.D. Opowiadanie Ruffian - obawy przed Asterią - opowiada Ruffian

-Ja ci wierzę powiedziałam
-a ja nie -odparła Daninil - jak ty możesz mu wierzyć? On jest cieniem był 
jego członkiem, a ty mu wierzysz od tak...
- tak wierze
- Ruffian ty słyszysz co ty mówisz- w tym momencie jaj przerwałam.
-Bardzo mi przypominasz Brata mojego ojca- Mustafare...
- ale jak to ? 
- no właśnie?
- mój ojciec miał brata i on należy do klanu cieni ma na imię Diablo, 
a tam Mustafara więc mam pytanie jesteś jego synem czy nie? 
- tak , ale ją nie rozumiem tego że ty jesteś pegazem , a ją jednorożcem ?
- no właśnie? 
- proste z koni diabła odchodzą dwie linie pegazów, a druga to jednorożców. 
Rodzice naszych ojców były z dwóch lini. Rozumiesz? 
- No tak trochę ... 
Przylecieli moi dwaj bracia i zamierzali się rzucić na Shadowa. 
Dobrze że zareagowałam na to... Bo została by z niego mokra plama. 
Moi Braciszkowie przyszli mnie popilnować do końca tej sprawy... 
Daninil zaczęła się kłócić z Shadowem. A moi braciszkowie zajęli się Kuną. 
Postanowiłam odwiedzić grób matki... Bo były jej urodziny. 
Ale wiedziałam że nie będę sama. Gdy tylko zauważyli że zniknęła od 
razu nakierowała ich Kuna... 

<Daninil, Shadow dokończcie ?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz