-Ja ci wierzę powiedziałam
-a ja nie -odparła Daninil - jak ty możesz mu wierzyć? On jest cieniem był
jego członkiem, a ty mu wierzysz od tak...
- tak wierze
- Ruffian ty słyszysz co ty mówisz- w tym momencie jaj przerwałam.
-Bardzo mi przypominasz Brata mojego ojca- Mustafare...
- ale jak to ?
- no właśnie?
- mój ojciec miał brata i on należy do klanu cieni ma na imię Diablo,
a tam Mustafara więc mam pytanie jesteś jego synem czy nie?
- tak , ale ją nie rozumiem tego że ty jesteś pegazem , a ją jednorożcem ?
- no właśnie?
- proste z koni diabła odchodzą dwie linie pegazów, a druga to jednorożców.
Rodzice naszych ojców były z dwóch lini. Rozumiesz?
- No tak trochę ...
Przylecieli moi dwaj bracia i zamierzali się rzucić na Shadowa.
Dobrze że zareagowałam na to... Bo została by z niego mokra plama.
Moi Braciszkowie przyszli mnie popilnować do końca tej sprawy...
Daninil zaczęła się kłócić z Shadowem. A moi braciszkowie zajęli się Kuną.
Postanowiłam odwiedzić grób matki... Bo były jej urodziny.
Ale wiedziałam że nie będę sama. Gdy tylko zauważyli że zniknęła od
razu nakierowała ich Kuna...
<Daninil, Shadow dokończcie ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz