wtorek, 16 kwietnia 2013

Historia Ruffian


Moja Historia nie jest ciekawa lecz smutna… 
To  urodziłam się w Stadzie Piekielnych pegazów często spotykałam 
się z nazwą” Konie Diabła”. Mam dwóch braci Hadesa i Aragorna. 
Aragorn jest starszy o 7 lat , a Hades to mój bliźniak… dali mi na imię Ruffian 
co w naszym języku oznacza wojowniczkę, Herosa itp.  Szczerze mówiąc 
mój ojciec Sauron spodziewał się czarnej klaczy , ale byłam biała co nie 
akceptowała reszta stada. Jedyną osoba która mnie rozumiała była moja matka. 
Była bardzo dostojna wyrafinowana klaczą lecz w stadzie tego nie okazywała. 
Prawdopodobnie po ojcu odziedziczyłam charakter, a po Matce wdzięk i urodę. 
Gdy już dorosłam ona była bardzo schorowana, nie mogła chodzić coś stało 
się z jej nogą podczas do rocznego Festiwalu Ognia… Ach festiwalu ognia 
zawsze omijałam, bo to zawsze mnie obrzucali kulkami lawy… 
Ja zawsze trzymałam się blisko matki, uczyła mnie ona Etykiety, postawy i gracji, 
opowiadała mi o Stadzie w którym się urodziła o jego mieszkańcach i ogółem… 
Co nie za bardzo lubiłam. Jak to piekielny Pegaz nienawidziłam Tęcz , szczęścia 
i Królików na każde zawołanie mojej matki „O króliczek” nic nie mówiłam 
żeby nie zranić jej uczuć… Zawsze bronili mnie bracia lecz czasami to 
ja musiałam ich bronić… Pamiętam jak raz poszli do Lasu , który należał 
do klanu cieni. Istny koszmar… bo musiałam ich wyciągać z zamku i nie 
postrzeżenie przelecieć na nasze tereny. Jeszcze uważać na stryjka Diabla 
u nich Mufasara… Nie wiem dlaczego. Raz go widziałam Ale mój ojciec zareagował, 
a tak bardzo chciałam go poznać. Mój ojciec zakazał mi chodzić w tamto miejsce… 
Pewnego dnia poszłam nad strumyk gdzie była łąka kwiatów, a szczególnie chodziło mi o 
róże szczególnie czarne mama je lubiła… Lecz gdy wróciłam wszyscy nie żyli 
wiec pochowałam wszystkich a na grobie matki posadziłam czarne róże… 
Bardzo za nią tęsknie lecz teraz mam rodzinę i wszystko, no może prawie 
wszystko układa się po mojej myśli…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz