piątek, 12 kwietnia 2013
Opowiadanie Aresa i Ruffian - Pierwsze spotkanie
Ruffian ;
Szukałam miejsca w którym mogła bym odpocząć.
Znalazłam polane a na niej wielka jabłoń… Byłam już zmęczona by dalej iść lub lecieć…
Postanowiłam że tu odpocznę… Szybko zasnęłam…
Śnił mi się koszmar dotyczący mojej rodziny….
Że mogłam wtedy ja uratować… Moje starsze rodzeństwo…
Gdy się obudziłam… Była noc , a ja zaczęłam budować konstelacje którą nazwałam
ATENA na cześć mojej matki…
Wiem że urodziła się ona w Stadzie Anielskich Pegazów…
Czasem znikała na cały dzień, ponieważ była opiekunką , która pilnowała źrebiąt Pary Alfa…
Ale zaczęłam myśleć czy ktoś może prze żył i mnie szuka?
Rozpłakałam się… Bardzo za nimi tęskniłam. Za tych ich „spokojem”…
Ciągłymi bójkami… Kłamstwem że jestem pośmiewiskiem całego stada…
Tego nieznośnego Hałasu… Z powrotem zasnęłam…
Gdy się obudziłam zobaczyłam czarnego jak noc ogiera...
Ares :
Pewnego dnia Poszedłem sobie na spacer.. Lubię sobie czasem po spacerować.
Poszedłem w moje ulubione miejsce, na polanę gdzie jest moje ulubiona Jabłoń,
i jest bardzo duża... Gdy tam przyszedłem zobaczyłem piękną Klacz która spała pod jabłonią..
Przez chwile stałem w miejscu i patrzyłem jak śpi później pod szedłem i pochyliłem
się nad nią po czym nazbierałem kilka jabłek i położyłem koło niej.
Po tym Odszedłem dalej coś zjeść. Gdy zorientowałem się się, że Wstała podszedłem do niej i ...
Dialog ;
- Witaj, częstuj się.
- A ty ?
- Ja Już jadłem. A ty jak masz na imę?
- Ruffian
- Ja się nazywam Ares i miło mi cię poznać. A ty nie powinnaś być ze swoim stadem?
- Powinnam , ale wszyscy nie żyją...
- Aha
- A ty masz jakieś stado?
- Ja tak chodź pójdziemy i poznasz klacz Alfa
- A ty pochodzisz że stada angielskich pegazów ? Moja matka urodziła się
w tym stadzie i opiekowała się potomstwem pary alfa- rozpłakałam się
- Tak byłem anielskim Pegazem... A co się z nią stało ? I nie płacz proszę..
- Widzisz ona nie żyje , ale i pewnie tak jej nie znałeś... Chyba że znałeś klacz imieniem Atena
- Atena ? Atena.. Atena.. A tak ! Atena już kojarzę ! Opiekowała się mną..
I moim starszym bratem też... i także moim znienawidzonym Bratem...
Tylko ona umiała mnie uspokoić xD już jako źrebak byłem chamski..
Niemiły i często się wkurzałem i wtedy ona mnie uspokajała, była też moją przyjaciółką...
Choć jak byłem mały to mówiłem do niej ciociu :)
- Naprawdę się tobą opiekowała... To wiedz że umarła wczoraj...
Widzisz ja poszłam sama na łąkę pozbierać kwiaty dla niej... A jak wróciłam wszyscy nie żyli...
A ja ci nie powiedziałam z jakiego stada ja pochodzę, bo teoretycznie jesteśmy wrogami...
No widzisz ja jestem córką Ateny i Saurona, Alfy Piekielnych Pegazów...
Wiesz byś tam pasował codziennie jakieś bójki, kanty, oszustwa istny Chaos...
Wiesz ja jako jedyną byłam biała od urodzenia w swoimi stadzie... A ty?
- Ja kiedyś byłem Biały ale jest taka legenda o koniu z mojej rodziny..
A tak właściwie o 2 które miały zmienić się w Czarne Pegazy w wieku 2500 lat,
i przez jednego Czarnego Pegaza z tych dwóch miało upaść Całe Stado Anielskich Pegazów,
a drugi miał je uratować .. bla bla bla.. no tyle że po 10 latach które byłem jeszcze w Stadzie..
mimo, że wszyscy się mnie bali przez te 10 lat 2 razy bardziej niż wcześniej,
mój brat też się zmienił w.. a ojciec nie wiedział którego ma wygnać by to stado nie
upadło i wyszło na mnie bo jest też że któryś miał być wredny bezlitosny, niemiły itp.
no a wiesz oni wszyscy zawsze są mili, przyjacielski i tylko ja jeden taki byłem
więc wszyscy głosowali bym ja został wygnany choć nigdzie nie pisze by
ten wredny to był ten zły.. tylko mój syn i starszy brat mnie poparł, ojciec
nie głosował a Asteria też była za wygnaniem mnie.. no i to tyle...
- No widzisz to u mnie na odwrót wszyscy uważali ze jestem zbyt delikatna...
Aż do dnia w którym zabiłam ogiera który chciał być moim partnerem...
Ojciec sobie go wybrał... Aragorn i Hades... powiedzieli że to zły pomysł...
Ale jak to mój ojciec nie chciał słuchać ... No wybrał go ponieważ wszystkie
klacze za nim się uganiały....Jak się wkurzyłam całą furie wyładowałam na nim....
No i ja go wtedy zabiłam zabiłam....Bo powiedział do mnie KOTKU ...
Wszyscy w szoku , ale moi bracia ostrzegali ojca... Mój ojczulek przestał mnie
nękać wszyscy się mnie bali... Co była całkiem miłe miałam czas dla siebie
nikt mi nie przeszkadzał...
- Wiesz jesteśmy do siebie strasznie podobni.... Też tak sądzisz?
- No. Hehe tyle, że je nadal jestem anielskim a ty piekielnym
- No , ale jak znam życie.... jestem młodsza..... i nie dość ze biała to jeszcze ze stada Piekielnych...
- Może... A ile masz lat Ruffian? I to nic, że jesteś z piekielnych pegazów
- Ja mam 2878 lat.... A ty Ares?
- Hehe nie jest tak źle... Ja mam 2879 lat :)
- Rok to mało.... A po za tym Masz jakieś potomstwo? Bo po tobie to widać ze tęsknisz za kimś....
- Tak Syna jest Pegazo-Jednorożcem bo moja była, była Jednorożcem Asteria, a ty ?
- Ja nie, ale chciała bym mieć własna rodzinę....
- A ha o patrz już jesteśmy ! To tu.. o a tam jest Klacz Alfa.. Dainil !
Kuzyneczko ! - Zacząłem wołać Dainil..
- Ale tu pięknie.... Dainil to twoja kuzynka?
- Tak Polubisz ją tylko my się czasami kłócimy bo ona nie znosi wrednych koni
- Jestem przyzwyczajona do kłótni...
- No tak..
-...- Uśmiechnęłam się. w tym momencie Dalini zaczęła mówić
-Witaj Jestem Dainil a ty Ares może oprowadzisz swoją nową koleżankę po stadzie ?
- Ma na imię Ruffian
Po czym Dainli uśmiechnęła się kiwnęła głową i gdzieś poszła , a Ares oprowadził mnie po stadzie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz