poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Opowiadanie Ares'a - Niespodzianka !

Chodziłem sobie samotnie po lesie i myślałem co by tu zrbić by
wszyscy razem mogli byśmy spędzić razem czas no i jakoś się zaprzyjaźnić..
Choć sam nie wiem po co nad tym myślę bo nie jestem i nigdy nie byłem duszą
towarzystwa i naglę przyszło mi do głowy świetny pomysł !. Przynajmniej moim
zdaniem był dobry... Postanoiłem zabrać całe stado w jedno miejsce...
Jest to miejsce nad jeziorem a dookoła są lasy bardzo miłe miejsce chceałem,
żebyśmy spędzili trochę czasu razem, wszyscy bez wyjątku więc, żeby mieć 
pewnoć, że wszyscy przyjdą to niektórym poiedziłem, że musimy "Porozmawiać"
i by tam przyszli a najpierw spotkałem na swojej drodze Dainil i Darkusa;
- O witajcie ! Co tam u was - Pwiedziałem z wielkim uśmiechem na twarzy..
- Hej Ares, a co ty dziś taki wesoły ?! - Spytał zdziwiony moim chumorem Darkus
- A nic, a przyjdziecie później nad jezior to za lasem Zielarzy ?
- Czemu nie ? A po co ? - Spytała Dainil
- A nic.. nie ważne.. Po prostu przyjdźcie !
Po czym poszłem po drodzie sptkałem też Flicke, Jang, Rainbow, Darka i Santiago
których również zaprsiłem i obiecali, że przyjdą później zacząłem szukać Shadow'a
- O hej Shadow !
- O czejść, coś się sało ?
- Nie, nic przyjdziesz nad jezioro te które znajduje się za Lasem Zielarzy.
- Wiesz no nie wiem..
- Prosze ! To ważne ! 
-  A co to jest takiego ważnego ?
- Nie teraz ! Jak przyjdziesz to się dwiesz ! No dawaj co ci szkodzi ?
- No dobra przyjdę 
- ok dzięki - Powiedziałem po czym szybko pobiegłem do Sami która przechodziła.
- Sami !
- Tak ?
- Przyjdziesz nad jezioro ?
- Zobaczę ok..
- No dawaj będą wszyscy !
- Wszyscy ?
- Tak Shadow też - poczym leciutko ją szturchnołem - No dawaj, co ci szkodzi ?
- No dobra...
- Ok dozobaczenia ! - I pobiegłem do Ruffian, Erosa i Kuny
- Witam kochani !
- Czejść tato co ty taki weoły ?
- A nic synu... A właśnie później weźmiesz Ruffian i siostrę i zabierzesz nad
jezioro. Ok ? Chybawiesz gdzie jest? Za lasem Zielarzy..
- Tak ! Wiem, wiem... Ale po co ? Chiałem iść nad morze.
- Ale nad morze pójdziesz innym razem a tam będzie Dainil, Darkus, 
Amber.. - Nie zdążyłem dokończyć bo mi przerwał..
- Amber ?
- Tak
- Ok powiem Ruffian i Kunie ..
- Nie ! Nie mów... Po prostu je tam zabierz ok ?
- Dobra pa..
Już prawie skończyłem ponieważ wszystko jest załatwion... I prawie wszystkich
już zaprosiłem... Ale została jeszcze Amber... Więc poszedłem jej szukać ale nigdzie
nie mogłem jej znaleźć... Ale trochę po pytałem i w końcu ją znalazłem !
- Witaj Amber, pamber, hamber... - Zacząłem wesło sobie dopowieadać.. [xD]
- Hej.. A ty co taki wesoły ? - Kolejna osoba mi to już mówi...
- A nic a u ciebie ? Przyjdziesz nad jezioro ? Tak ? Ok.. Nara...
- Hej, hej zaczekaj po co mam iść nad jezior ? i wcale nie powiedziłam, że pójdę !
- No proszę.. przoszę to ważne jak nie wiem co ! Plisssssssssssssss
- No dobrze ale po co 
- Bo chce z kimś miło spędzić czas - Ja się ledwo powstrzymałem od śmiechu a ona
patrzyła się na mnie jakbym ją pytał o nie wiadmo co...
- ty se jaja robisz nie ?
- Nie... może troche to jak przyjdziesz? No dawaj ! Będzie fajnie ! Mam nadzieję..
I tak jej nażekałem przez 15 minut aż w końcu się zgdziła a ja tam pszłem i czekałem
aż się zjawią po około 30 min. już wszyscy byli... Zdziwieni ale byli
- Chyba tylko Kuna była zachwycna odrazu pobiegła się bawić w wodzie a za sobą 
pociągneła Flicke by poszła z nią, Eros odrazu zaczął się przystawiać do Amber,
i jakoś się rozkręciło... Zaczeli sobie wszyscy gawędzić, wygłupiać itp. ale tylko
jedyny Darkus powiedział mi, że zrobiłem kawał dobrej roboty...

Ktoś dokończy o tym co było dalej ? :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz