poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Voodoo CD Rissy

-tak , ale zmieniłam zdanie , idziemy?
- Jasne
Poszliśmy na morze. Kłusowaliśmy po plaży. Był piękny zachód słońca, a my chodziliśmy nadal po plaży.


< Rissa? brak weny >

piątek, 16 sierpnia 2013

od Rissy do Vodoo

- spacer? no dobrze a gdzie?
- może tak wszędzie po wszystkich terenach?
- no dobrze to najpierw idziemy  nad wodospad
- a nie lepiejn do lasu?
- nooo dobrze a potem nad wodospad
Poszliśmy w stronę lasu , oglądaliśmy spadające liście .
- pięknie tu  prawda?
- tak ..... może teraz pójdziemy nad morze?
- a nie chciałaś iść nad wodospad?
-tak , ale zmieniłam zdanie , idziemy?

Vodoo?

niedziela, 11 sierpnia 2013

Od Voodoo

Wstałem wcześnie rano, gdy inni spali. Wyszedłem z mojego schronienia i pokłusowałem nad polanę.
Lubię biegać, więc galopowałem po zielonym terenie. Było słychać wyłącznie stukot kopyt. Wiatr delikatnie wiał w grzywę, a słońce przyjemnie grzało. Nagle zauważyłem klacz. Pokłusowałem i zagadałem:
- Cześć, jestem Voodoo, a ty?
- Hej, mów mi Rissa ...
- Pospacerujemy ? - zapytałem

< Rissa ? >

sobota, 10 sierpnia 2013

Voodoo - Historia

Jak prawi każdy koń urodziłem się w stadzie. Moi rodzice byli normalnymi członkami stada. Byłem wychowywany przez Alfy, ale nadal nie wiem dla czego. Po roku rodzice zostali zamordowani za porzucanie potomstwa. Gdy by przeżyli bym miał duuże rodzeństwo.
Gdy miałem 2 lata Alfy chciały żebym był drugą alfom. Zgodziłem się i tak się stało. Byłem szanowany w stadzie, w końcu Alfa. Wiele klaczy chciało być ze mną, ale nie wybrałem żadnej. Chciały One tylko być Alfami, a tak były wredne i podłe. W wilku 4 lat odszedłem od nich. Za to mój przybrany syn odziedziczył stado.
Rok później dołączyłem do stada burzy. Była tam jedna jedyna klacz, która była jak anioł. Za to 10 ogierów chciało ją mieć. Były walki między nimi na arenie. Ja walczyłem z najsilniejszym. Był On duży i napakowany, ale nie przewidywał moich ruchów. Po 10 min pokonałem go i zdobyłem klacz anioła.
Byłem z nią przez pół roku. Niesetny wszystkie basiory się zemściły i ją zabiły. Byłem bez silny, ale walczyłem do ostatniego ogiera. Na końcu padłem przy niej i umierałem z miłości. Na ciele miałem wiele ran. Po kilku dniach pochowałem ją w stadzie.
Przez następne pół roku galopowałem przed siebie. W końcu gdy miałem 6 lat zatrzymałem się tutaj i mam nadzieje że poznam tą jedyną ♥

Powitajmy nowego ogiera Voodoo

Imię - Voodoo (czyt. Łudu)
Wiek -  6 lat (wieczny)
Płeć - Ogier
Stanowisko - Zwiadowca
Partner/ka - szuka !
Zauroczenie - każda klacz jest ładna na swój sposób ♥
Potomstwo - brak...
Rodzina - została zamordowana
Umiejętności - 
* bardzo szybki galop.
* Wyczulone wszystkie zmysły
* Mocne kopyta
* Bardzo wytrzymały
* Dobra orientacja w terenie
* Zwinny
* Wysokie skoki
Żywioł - Ciemność, Woda, Burza, 
Co lubi -  miłe konie, szybkość,
Czego nie znosi - ogierów, którzy się popisują,
Cechy Charakteru - miły, odważny, waleczny, romantyczny, pomocny, przyjacielski, czasem poważny, z humorem, szalony, sprawiedliwy,
Właściciel - familoso
Inne zdjęcia:


piątek, 9 sierpnia 2013

Odchodzi


















 Santiago odchodzi ze stada z własnej woli 
           Będziemy cię pamiętać jako wspaniałego doradcę świetnego szpiega i przyjaciela

                                                żegnamy !


dziękuję za uwagę Dainil

środa, 7 sierpnia 2013

Od Rissy do Chestera

Byłam w domu Tata z mamą gdzieś poszli a Jango spał. Postanowiłam się przejść bo była ładna pogoda. Poszłam na polankę Leżałam sobie na polance i plotłam warkocza aż podszedł  do mnie jakiś koń .
- witaj ślicznotko
- nie zaprzeczę ,(powiedziałam dumnie) ale kim jesteś?
- jestem Chester a ty?
- ja jestem Rissa młoda Ala
- mmm wysokie stanowisko
- dzięki jesteś tu nowy prawda?
- tak
- może cię oprowadzić po naszych terenach?

Chester?

Uwaga!

zmieniłam wygląd bloga by zachęcić was do pisania opowiadań mamy 2 nowe konie jest to dobra okazja na przywitanie ich .
Piszcie w komentarzach co sądzicie o nowym wyglądzie

do Chestera i Herkulesa
 a wy panowie? nie leńcie się tylko zacznijcie żyć  w stadzie !

dziękuję za uwagę wasza Alfa