niedziela, 21 kwietnia 2013

8C.D opowiagania Ruffian obawy przed Asterią - Amber


Zrobiłam tak,jak powiedziała Dainil.Przyleciałam na polanę,gdzie był już Shedow i Darcus.
-Siedziałam w tych i myślałam;,,Co też mądrego Shedow powie tym razem''A tu proszę zupełnie na odwrót
-O co ci chodzi.
-Słyszałam w krzakach to co mówiłeś.
-Tak..Szkoda że nasz ojciec nie mógł tego usłyszeć.
-On to słyszał,i widział.Jest przy tobie.
-Tak,tak w moim sercu.Wszyscy tylko to powtarzają
-Nie,on stoi za tobą.
-Co!?Ale jak...
-Witaj Shedow..-powiedział Mustafar
-C-cześć.
-Przykro mi,że zamiast porozmawiać ze sobą jak ojciec z synem,woleliśmy się na siebie wydzierać.
-Mi też...Sprawiłem ci i naszej rodzinie wiele kłopotów.Zrozumiem jeśli powiesz że byłem tylko ciężarem.
-Nigdy bym tak nie powiedział.Może nie dogadywaliśmy się zbyt dobrze ale..Nie wyobrarzasz sobie jak cieszę się z tego spotkania.

<Shedow?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz