Zawieszam stado na czas nieokreślony . Dlaczego? Bo nikt nie pisze OPOWIADAŃ ! Może kiedyś go przywrócę ale to od was zależy czy będziecie pisać. Przepraszam was ale pisanie opowiadań z Jedną osobą to nie blog...
Do Zobaczenia może kiedyś ...
Sara Konaska
Dolina Słońca
Stań się koniem i poczuj wiatr i magię w grzywie
czwartek, 26 września 2013
wtorek, 17 września 2013
Od Rissy do Voodoo
- rety co mu się stało? - zapytalam zdziwiona
- nie wiem może z nim porozmawiaj?
- nie będzie dobrze my nigdy się nie dogadywaliśmy
- hmm skoro tak wolisz... to co teraz robimy?
- no trzeba wszystko zaplanować miejsce , zaprosić gości jakiś posiłek potem by się przydał no a potem tańce i zabawa
- sporo tego kochanie
- nasze wesele musi być idealne
- no to chodźmy znaleźć miejsce
Poszliśmy przejść się po terenach stada i wybraliśmy piękną wielką polankę z mnóstwem kwiatów.
- kochanie a kiedy dokładnie urządzimy ślub? - spytał Voodoo
- za miesiąc?
Voodoo ? <sorki nie mam weny>
- nie wiem może z nim porozmawiaj?
- nie będzie dobrze my nigdy się nie dogadywaliśmy
- hmm skoro tak wolisz... to co teraz robimy?
- no trzeba wszystko zaplanować miejsce , zaprosić gości jakiś posiłek potem by się przydał no a potem tańce i zabawa
- sporo tego kochanie
- nasze wesele musi być idealne
- no to chodźmy znaleźć miejsce
Poszliśmy przejść się po terenach stada i wybraliśmy piękną wielką polankę z mnóstwem kwiatów.
- kochanie a kiedy dokładnie urządzimy ślub? - spytał Voodoo
- za miesiąc?
Voodoo ? <sorki nie mam weny>
poniedziałek, 16 września 2013
od Darkusa do rissy
> -To wspaniale córciu-powiedziałem z dumę że moja córka wychodzi za mąż.
> -Dzięki tato
> -Ceremonia odbędzie się tutaj?Czy może znów gdzieś znikniecie?-Jango przewrócił oczyma
> -Jango,spokuj!-upomniałem syna.-To jak kochani?
> -Ceremonia odbędzie się tu-oświadczył Voodoo.
> -To wspaniale-potwierdziła Dainil
> -Zaprosimy wszystkich!-wrzasneła nagle Rissa
> -Ja i tak nie przyjdę-mruknął Jango i wyszedł z jaskini
>
> <Rissa?>
środa, 11 września 2013
Od Rissy do , Darkusa
Weszłam do domu i powiedziałam
- cześć rodzinko !
- Rissa? ale ty powinnaś być...( mówiła mama)
- wiem , ale jest coś ważniejszego z czym muszę się z wami podzielić
- no to słuchamy _ powiedział tata i patrzył na mnie
- a więc przedstawiam wam Voodoo ( ogier wchodzi do środka)
- dzień dobry
- to jest mój partner ( powiedziałam patrząc na niego z uśmiechem )
- Risso a odkiedy jesteście razem ? - spytała mama
- od emm zaczęłam , ale nie bardzo wiedziałam bo czas w tamtym królestwie płynął ineczej
a ty pamiętasz Voodoo?
- eee tak jakoś miesiąc , tak mi się przynajmniej wydaje
- no dobrze córeczko i to było takie ważne by wracać?
- i tak i nie nie dokońca sama zapowidź tego , że jesteśmy razem tylko ślubu...
Tato?
- cześć rodzinko !
- Rissa? ale ty powinnaś być...( mówiła mama)
- wiem , ale jest coś ważniejszego z czym muszę się z wami podzielić
- no to słuchamy _ powiedział tata i patrzył na mnie
- a więc przedstawiam wam Voodoo ( ogier wchodzi do środka)
- dzień dobry
- to jest mój partner ( powiedziałam patrząc na niego z uśmiechem )
- Risso a odkiedy jesteście razem ? - spytała mama
- od emm zaczęłam , ale nie bardzo wiedziałam bo czas w tamtym królestwie płynął ineczej
a ty pamiętasz Voodoo?
- eee tak jakoś miesiąc , tak mi się przynajmniej wydaje
- no dobrze córeczko i to było takie ważne by wracać?
- i tak i nie nie dokońca sama zapowidź tego , że jesteśmy razem tylko ślubu...
Tato?
Voodoo CD Rissy
- może przejdziemy się teraz do lasu a potem pójdziemy do mnie i powiemy im o tym , że jesteśmy razem dobrze?
- Dobrze
Poszliśmy do lasu na mały spacer. Ptaki śpiewały ... była jak w niebie. Po jakimś czasie poszliśmy ro rodziców Rissy.
< Rissa? pisz te całe przemówienie xD >
- Dobrze
Poszliśmy do lasu na mały spacer. Ptaki śpiewały ... była jak w niebie. Po jakimś czasie poszliśmy ro rodziców Rissy.
< Rissa? pisz te całe przemówienie xD >
wtorek, 10 września 2013
Od Rissy do Voodoo
- Nic , nic a nic
- przecież widzę
- nie ważne , chcę być sama i wszystko teraz przemyśleć
- masz mnie po to bym cię wspierał
jesteś na mnie zła?
- tak jestem i dla tego chcę to przemyśleć (odwróciłam się od niego a on odaszedł kilka kroków)
- ehhh no dobrze nie mogę się na ciebie długo gniewać ( podeszłam do niego i przytuliłam )
- moze przejdziemy się teraz do lasu a potem pójdziemy do mnie i powiemy im o tym , że jesteśmy razem dobrze?
Voodoo?
- przecież widzę
- nie ważne , chcę być sama i wszystko teraz przemyśleć
- masz mnie po to bym cię wspierał
jesteś na mnie zła?
- tak jestem i dla tego chcę to przemyśleć (odwróciłam się od niego a on odaszedł kilka kroków)
- ehhh no dobrze nie mogę się na ciebie długo gniewać ( podeszłam do niego i przytuliłam )
- moze przejdziemy się teraz do lasu a potem pójdziemy do mnie i powiemy im o tym , że jesteśmy razem dobrze?
Voodoo?
Voodoo CD Rissy
Po kilku godzinach skapnąłem się że nie ma Rissy. Poszedłem do jej babci i zapytałem:
- Widziała może Pani gdzieś Rissę ?
- Nie - odparła
Domyślałem się gdzie może być. Pobiegłem tam gdzie spotkałem się pierwszy raz z Rissą. Po chwili znalazłem się w stadzie jako koń.
W tedy wyostrzyłem swój węch i kłusowałem w jego stronę.
Po chwili znalazłem ja na plaży. Szła samotnie. Podszedłem do niej i zapytałem:
- Co Ci jest kochanie ? - zapytałem
< Rissa?>
- Widziała może Pani gdzieś Rissę ?
- Nie - odparła
Domyślałem się gdzie może być. Pobiegłem tam gdzie spotkałem się pierwszy raz z Rissą. Po chwili znalazłem się w stadzie jako koń.
W tedy wyostrzyłem swój węch i kłusowałem w jego stronę.
Po chwili znalazłem ja na plaży. Szła samotnie. Podszedłem do niej i zapytałem:
- Co Ci jest kochanie ? - zapytałem
< Rissa?>
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)