Opowiada Ares;
- A więc to ty zabiłaś mojego brata !? - Powiedziałem z lekkim zwątpieniem bo nie
wygląda na taką... - A kto ci kazał wam zabić ten cały Cody ? Powinienem cię rozszarpać
na kawałki ! Albo w ogóle moja kuzynka nie powinna ci pomagać !
Powinnaś zostać pod tymi stertami Gruzów ! I co, że nie masz zamiaru minie zabić...
Myślisz, że by ci się to udało ?! Nikomu odtąd nie udało się mnie pokonać i wątpię,
że komuś by się udało mnie zabić! - Co jak co ale to była prawda.. Ale ona nie wyglądała
by się mnie bała.. mimo, że było po mnie widać, że jestem strasznie wkurzony a w dodatku
ja jestem zdolny do wszystkiego.. nie wiadomo co mi strzeli do głowy..
- Tak rozumiem, ty jesteś Ares.. ten który niczego się nie boi, którego nie da się
pokonać.. Bla, bla, bla.. A tak po za tym ta miła klacz roga jest twoją kuzynką ?
- Tak dlaczego to wszystkich dziwi !
- Bo ona jest miła a ty wredny i nie miły i nie wygląda byście byli spokrewnieni..
- A co to cię w ogóle obchodzi ! A ty wcale nie jesteś lepsza o de mnie !
- Tylko mówię.. i wypraszam sobie !
- Ale co ?! Zabiłaś źrebaka ! Małego ! I może jesteś z siebie dumna z tego powodu ?! - Coraz
bardziej ciśnienie mi skakało już byłem na skraju wytrzymałości.. sam nie wiem jak by się
to skończyło gdyby nie..
- Dobra uspokój się ! Mamy teraz inne zmartwienie trzeba zabić Cod'iego !
- Ale mam gdzieś tego całego Cod.. - I wtedy przerwała mi Kuna
- Tato ! Tato ! - Krzyczała Kuna biegnąc w moją stronę a z nią Eros mój syn
- O śliczna córeczka jak ma na imię ? A ten ogier to kto ?
- Nie odzywaj się !
- Kuna, córeczko chodź do tatusia, Co się stało ?
- No bo Eros nie chce się ze mną bawić !
- Nie, nie chodzi o to, że nie chcę ! Tylko ja już padam Tato !
- O a to twój syn ?! Jaka ładna rodzinka
- Powiedziałem ci coś chyba ?!
- A to kto ? - Spytał się mnie Eros
- Nikt ważny, idź pobawić się z siostrą.
- Ale ja już padam.. A po za tym mam do ciebie pytanie..
- To.. Może ja się pójdę zajmę się nią a wy se pogadacie ?! - Gdy to powiedziała coś
we mnie zabulgotało..
- O to dobry pomysł co tato ?
- Nie, nie i nie
- Ale tatusiu ja chcę się bawić ! Pogadaj z bratem a ja się z nią pobawię
- Ok, ale mam was widzieć, chodź Eros - Przechodząc koło niej powiedziałem jej na ucho
- Tylko spróbuj jej coś zrobić to cię rozszarpię.. - Po tym odszedłem z Erosem - To o co
chcesz się mnie spytać ?
- Kim jest ta Ślicznotka !!
- Tylko to chcesz wiedzieć ? To twoje pytanie takie niby ważne ?!! - Wtedy się wkurzyłem
właśnie zostawiłem swoją córkę z zabujcą tylko po to by powiedzieć synu co to za "ślicznotka"
- Nikt ważny, nie musisz wiedzieć
- A jak ma na imię ?
- Nie wiem..
- Hej tato a może byś nas jakoś umówił co ? Może by ci się udało ? Powiedział byś jej
co dobrego na mój temat ?
- Oooo nie nie i nie masz się z nią nie spotykać w ogóle, pewnie by cię nie chciała bo jesteś...
- Co ? Kim ? Brzydki? Coś ze mną nie tak ?
- Nie ! Nie po prostu ona jest.. A ty jesteś... I wy jesteście.. Ah to skomplikowane muszę iść!
I poszedłem do niej - Hej kochanie idź do brata a z tobą muszę porozmawiać
- O widzę, że ochłonąłeś trochę..
- Oj ty się tak nie ciesz... Po pierwsze nie zbliżaj się do mojej rodziny a zwłaszcza do mojego
Syna ! Rozumiesz masz go omijać szerokim łukiem.. I tak 2 rzecz to ty i ten cały Cody
Spróbuje mnie przekonać do siebie na tyle bym mógł ci pozwolić, żyć..
Dokończysz Amber ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz