wtorek, 16 kwietnia 2013
6 C.D. Opowiadania Aresa i Amber - Starcie..- Opowiada Amber
Dainil poszła zobaczyć co u Ruffian,Kuny i Shadow'a. Ja zostałam z Aresem sam na sam.
-Muszę cię zasmucić.Jednorożce z Klanu Cieni są niemalże nie pokonane.
Inteligentne, szybkie, zwinne, silne i przede wszystkim skuteczne.
Twoja partnerka i córka są już martwe. Wątpię żeby Shadow sobie z nimi poradził.
-Nie mają słabej strony?-powiedział dramatycznie Ares.
-Nie.Ale możemy uratować Ruffian. Musimy zabić albo Cody'iego, albo twoją byłą.
Chodź bardziej korzystniej,było by zabić Asterię. Nie ma klienta, nie ma nagrody,
nie ma nagrody,nie ma pracy.
-Muszę to jeszcze prze myśleć.
-Podejrzewam,że ukrywa się teraz w ruinach zamku Klanu Cienia. Ja i mój brat
dobrze znamy ten teren,ale ktoś z poza Klanu łatwo może się tam zgubić.
-Nie mogę podejmować pochopnej decyzji.Dzięki za informacje.
-I tak cię nie lubię-powiedziałam odchodząc.
Gdy wyszłam z lasu,zobaczyłam mojego brata-Darcusa.
-I co?
-Czuję się tu tak,jak bym była przestępcą.
-Oboje nimi jesteśmy.
-Ale cię traktują inaczej!
-Może dlatego że jestem miły?Może ty też byś spróbowała?
-I tak mnie nie zaakceptują.Może powinnam odejść...
-Nie powinnaś.
-Tak,ty chcesz zostać tu dla Dainil.
-Yyyyy....nie?
-Idę nad morze.Tam to wszystko przemyślę..
Zrobiłam tak,jak powiedziałam-poszłam nad morze.Rozmyślałam tam dość długo.
Nagłe coś usłyszałam.Zza krzaków wyszedł Ares.
-Powiedziałam ci już o klanie,więc czego chcesz teraz?-powiedziałam oschłe,patrząc w dal.
<Ares>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz