Mój ojciec zaczął wypytywać o to co się działo.Moi kuzyni nie byli zbyt rozmowni a ja?co ja miałam mówić?że poznałam jednorożca który był nawet spoko.Jednak cieszyłam się że jestem w domu,moje poszukiwania to były porażki,a żywioły marne jak na pegaza...
-No więc,zdobyłam tylko dwa żywioły ale podejrzewam że przydatne
-czyli jakie?-pytał zaciekawiony tatuś
-Posiadam żywioł Gwiazdy i Wody
-Jak je zdobyłaś?-zapytała mnie mama która przechodziła przypadkiem obok polany
-Mamo!
-Cześć córciu
-No,bo była bardzo pochmurna noc,i praktycznie nic nie było widać,a ja w myślach płakałam za gwiazdami i za tym pięknym nocnym niebem.
Nagle zrobiło się jaśniej,dużo jaśniej.Otworzyłam oczy i zobaczyłam znowu piękne gwiazdy.
No a żywioł wody,bo...odciągnęłam wilki od Rissy i Jango.
-Co?!!
-Spokojnie,doleciałam tam skrzydłami,a potem zaczęłam galopować co sił w nogach.Było ciemno a ja biegłam tak szybko że nie zauważyłam że biegnę po wodzie.A przecież nie leciałam tylko biegłam
i tak odkryłam swój 2 żywioł.
-No a wy?-zapytała zaciekawiona ciocia Dainil
....
RISSA JANGO DOKOŃCZCIe
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz