Zamek przestał płonąć,a ja stanęłam jak wryta,wtedy Sawash zaprosił nas na bal. Jango wkroczył na salę jak jakiś przywódca a ja stanęłam z tyłu sali.Po całym podziękowaniu jednorożców Jango zaczął szukać mnie wzrokiem.Wyszłam więc na dwór rozejrzeć się za Rissą. Kiedy miałam odlecieć ktoś złapał mnie za ogon.Był to jednorożec inny niż wszystkie ;
-Kim jesteś?
-Oh,eee ja jestem Kuna
-Dziwne,poza Amber nigdy nie było tu innych pegazów,zwłaszcza białych...
-No,a kim ty jesteś?
-Ja jestem Alec
Nagle przybiegł do nas Jango i przerwał nasza rozmowę
-Ufff,myślałem że już poleciałaś..
-Jak widzisz nie,ale lece szukać Rissy
-poczekaj na mnie!też chce ją znaleźć
-Ehhh,no to chodź
Jango dokończ
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz