weszłyśmy do obozu cieni szukałyśmy mojego brata , tamte konie przywitały nas radośnie lecz poważnie. nagle zauważyłam Jango
- co wy tutaj robicie !?! - spytał zdziwiony lecz radosny
- szukamy cie - odparła Kuna
- ale nie musiałyście jestem cały , więc możecie już sobie iść
- oj nie , wyruszyliśmy razem i razem wrócimy
- ja na razie zostaje tutaj
wy tez może będziecie mogły zostać...
- ale po co ty tutaj w ogule przyszedłeś ?
- to mój żywioł , tyle mogę wam powiedzieć
- ale Jango
- więcej wam nic nie mogę powiedzieć ...
popatrzyłam na niego zabójczym wzrokiem
- powiedz coś jeszcze
- no dobra to ma związek z Amber tak po części i twomi rodzicami Kuna
- jak z moimi rodzicami o co chodzi - zdenerwowała się Kuna
- powiem wam kiedy indziej
- ale, ale...
- nic wam innego nie powiem.
KONIEC TEMATU
- nie rozkazuj mi Braciszku !
jak chcesz to tu zostań ja idę dalej
odwróciłam się w stronę wyjścia
Kuna idziesz ze mną ?
- ja .. wiesz już późno
może zostań chociaż na noc rano pójdziesz , ja muszę się jeszcze zastanowić
- ehh , no zgoda , zostanę do rana namyśl się
- dobra...
Kuna położyła się koło Jango , ja sporo dalej
po chwili przyszedł do nas Jakiś koń i zawołał mojego brata, Jango wstał i poszedł za nim. Kuna się obudziła.
<Jango Kuna dokończcie>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz