niedziela, 26 maja 2013

wspominki z podróży Rissa

- No a ja zdobyłam 3 żywioły
- a jakie spytał tata wychodząc z lasu i kierując się w  naszą stronę
- no więc ja mam żywioł życia, słońca i magii
- to świetnie , a jak je zdobyłaś ? - spytała mama
- żywioł życia zdobyłam przed podróżą , ratując cmałego umierającego ptaszka 
słońca gdy ....
- ta słońca to było najlepsze - wtrącił Jango głupio się śmiejąc
- przestań !
- bo co ?
 - bo , bo zaraz ci coś zrobię
- nie boje się ciebie 
- to może zacznij 
- nie mam ...
- USPOKÓJCIE SIĘ! - krzyknęła Kuna
- czy oni zawsze sie tak kłócą ?- spytała ciocia  Ruffian patrząc na Kune 
- niestety tak
- hhh , czy mogę mówić dalej ?
- tak , opowiadaj , powiedziała ciocia Amber
- no to żywioł słońca zdobyłam w straszną ulewe , schroniłam się przed deszczem ale nie mogłam tego wytrzymać zdenerwowałam sie , mój róg zaczoł świecić wycelowałam w niebo i pokazało sie słonko chwile jeszcze padało i pokazała i pokazała sie tęcza
a magiito jak pokuciłam sie z Jango i Kuną i pobiegłam od nich jak najdalej , do lasu. Byłam tam jakiś czas zaatahce zeby kowała mnie puma  no i musiałam sobie jakoś poradzic , pomyślałam ze chce by zniknęła mój róg zabłyszczał wcelowałam w pume i odsunęlam ją daleko , daleko odemnie i poszłam dalej mogłam zrobić z nią co chciałam ale nie miałam ochoty odbierać jej życia 
- macie wspaniałe żywioły , pewnie jesteście zmęczeni podróża odpocznijcie a jutro zrobimy impreze powitalną na wasza cześć  - powiedział tata i uśmiechnoł się 
- jestem zmęczona ale musze się odśfieżyć ide do gorących żródeł tu niedaleko , na niezamieszkałych terenach , Pa wszystkim 
poszłam a oni tam jeszcze  niektuży rozmawiali a inni rozeszli się po okolicy .

< dokończy ktoś ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz