czwartek, 2 maja 2013

opowiadanie Risy C.D Rissa

O rany !!! dwa wielkie wilki a on powalił je od tak .
- wiesz co braciszku nasz żywioły są totalnie odwrotne
- eeyy.. ?
- no bo ja mam żywioł życia a ty śmierci
- możemy iść dalej - wtrąciła Kuna
- no pewnie idziemy , może będziemy mieć więcej żywiołów jak myślicie ?
- no jasne - powiedzieli
po Kunie było widać że jest smutna ale starała się to ukryć. zaczęło sięściemniać
a na niebie były czarne chmury.
- wiecie co trochę się boję - powiedziała Kuna
- ale czego - spytałam zdziwiona
- tego , że nawet gwiazdy nie świecą , zbiera się na deszcz a z oddali słychać wilki
- spokojnie wilki to ja pokonam - rzekł dumnie Jango
- masz rację powinnyśmy się gdzieś schować przed deszczem , nie mam zamiaru być mokra i zniszczyć fryzurę
- nie rób z siebie takiej  divy ok - powiedział zirytowany Jango
- w cale nie robię z siebie divy !!
- WCAALE...
- no bo nie robię
- przestańcie w tej chwili !!! - krzyknęła Kuna
Uspokoiliśmy się i poszliśmy szukać schronienia .
- kompletnie nic nie widzę  lubie mrok lecz
- ja też, lubię ciemność i mrok...
kuna nagle stanęła i popatrzyła w niebo
- co jest...
w okół niej było jasne światło które uniosło ją nad ziemię
gdy  popatrzyła na nas z góry niebo obsypało się gwiazdami a Kuna zeszła na ziemię i powiedziała ...

<Kuna dokończ >   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz