niedziela, 5 maja 2013
C.D mopowiadania Rissy - opowiada Kuna
Droga zniknęła nam spod kopyt...
Nastał mrok,przywołałam gwiazdy i księżyc a Rissa i Jango rozświetlali ,,drogę"
znaczy zwykłą ziemię bo drogi nie było widać nigdzie...
Zaczęły wyć wilki,bałam się i wzleciałam w powietrze.> Rissa i Jango mieli nie najlepsze miny...Nie mieli skrzydeł więc starałam się wypatrzeć wilki by mogli biec,
ze strachu widziałam wszystko lepiej,a za nami zauważyłam dwie gały(czerwone ślepia)
Podleciałam do Rissy i Janga i powiedziałam:
-szybciej biegnijcie,są tuż za nami
-Powstrzymam je!-powiedział Jango
-tycz pierwszych czterech tak ale koleinych pięciu już nie rozwalisz...
-To co,nie pozwolę by zbliżyli się do nas!
nagle odezwała się zdyszana Rissa:
-Jango...Bracie...Kuna da sobie radę i nam pomoże
-Właśnie ja mam skrzydła!niech mnie pogonią!zawrócę je a potem polecę za wami
-No wiesz ale...-Jango powiedział niepewnie
-Ale co że ty masz róg i jesteś silniejszy nie znaczy że nie dam sobie rady...Amber czegoś w końcu mnie nauczyła!
-Amber...powiedziała Rissa
-BIEGNIJCIE DALEJ I SZYBCIEJ!-rozdarłam się że z łatwością dałam wilką szybki cel
Zaczęli biec,a ja odganiałam wilki .Rissa dała znak błyskiem rogu że już są bezpieczni.Zaczęłam nagle biec,a nie latać
biegłam co sił.Dalej i Dalej...Wilki zatrzymały się i stanęły patrząc się na mnie
Spojrzałam pod siebie,JA BIEGŁAM!ALE PO WODZIE.Krzyknęłam TAKK!!
Kiedy doleciałam do Jango i Rissy,wypytywali mnie co się stało,więc opowiadałam i m wszystko po kolei aż nagle ...
Jango/Rissa dokończcie!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz