czwartek, 26 września 2013

Uwaga!!!!!

Zawieszam stado na czas nieokreślony . Dlaczego? Bo nikt nie pisze OPOWIADAŃ ! Może kiedyś go przywrócę ale to  od was zależy czy będziecie pisać. Przepraszam was ale pisanie opowiadań z  Jedną osobą to nie blog...  

Do Zobaczenia może kiedyś ...

Sara Konaska

wtorek, 17 września 2013

Od Rissy do Voodoo

- rety co mu się stało? - zapytalam zdziwiona
- nie wiem może z nim porozmawiaj?
- nie  będzie dobrze my nigdy się nie dogadywaliśmy
- hmm skoro tak wolisz... to co teraz robimy?
- no trzeba wszystko zaplanować miejsce , zaprosić gości jakiś posiłek potem by się przydał no a potem tańce i zabawa
- sporo tego kochanie
- nasze wesele musi być idealne
- no to chodźmy znaleźć miejsce
Poszliśmy przejść się po terenach stada i wybraliśmy piękną wielką polankę z mnóstwem kwiatów.
- kochanie a kiedy dokładnie urządzimy ślub? - spytał Voodoo
- za miesiąc?
Voodoo ? <sorki nie mam weny>

poniedziałek, 16 września 2013

od Darkusa do rissy



> -To wspaniale córciu-powiedziałem z dumę że moja córka wychodzi za mąż.
> -Dzięki tato
> -Ceremonia odbędzie się tutaj?Czy może znów gdzieś znikniecie?-Jango przewrócił oczyma
> -Jango,spokuj!-upomniałem syna.-To jak kochani?
> -Ceremonia odbędzie się tu-oświadczył Voodoo.
> -To wspaniale-potwierdziła Dainil
> -Zaprosimy wszystkich!-wrzasneła nagle Rissa
> -Ja i tak nie przyjdę-mruknął Jango i wyszedł z jaskini
>
> <Rissa?>

środa, 11 września 2013

Od Rissy do , Darkusa

 Weszłam do domu i powiedziałam
- cześć rodzinko !
- Rissa? ale ty powinnaś być...( mówiła mama)
- wiem , ale jest coś ważniejszego z czym muszę się z wami podzielić
- no to słuchamy _ powiedział tata i patrzył  na mnie
- a więc przedstawiam wam Voodoo ( ogier wchodzi do  środka)
- dzień dobry
- to jest mój partner ( powiedziałam patrząc na niego z uśmiechem )
- Risso a odkiedy jesteście razem ? - spytała mama
- od emm zaczęłam , ale nie bardzo wiedziałam bo czas w tamtym królestwie płynął ineczej
  a ty pamiętasz Voodoo?
- eee tak jakoś miesiąc , tak mi się przynajmniej wydaje
- no dobrze córeczko i to było takie ważne by wracać?
- i tak i nie nie dokońca sama zapowidź tego , że jesteśmy razem tylko ślubu...
 Tato?

Voodoo CD Rissy

- może przejdziemy się teraz do lasu a potem pójdziemy do mnie i powiemy im o tym , że jesteśmy razem dobrze?
- Dobrze
Poszliśmy do lasu na mały spacer. Ptaki śpiewały ... była jak w niebie. Po jakimś czasie poszliśmy ro rodziców Rissy.


< Rissa? pisz te całe przemówienie xD >

wtorek, 10 września 2013

Od Rissy do Voodoo

- Nic , nic a nic
- przecież widzę
- nie ważne , chcę być sama i wszystko teraz przemyśleć
- masz mnie po to bym cię wspierał
jesteś na mnie zła?
- tak jestem i dla tego chcę to przemyśleć (odwróciłam się od niego a on odaszedł kilka kroków)
- ehhh no dobrze nie mogę się na ciebie długo gniewać ( podeszłam do niego i przytuliłam )
- moze przejdziemy się teraz do lasu a potem pójdziemy do mnie i powiemy im o tym , że jesteśmy razem dobrze?

Voodoo?

Voodoo CD Rissy

Po kilku godzinach skapnąłem się że nie ma Rissy. Poszedłem do jej babci i zapytałem:
- Widziała może Pani gdzieś Rissę ?
- Nie - odparła
Domyślałem się gdzie może być. Pobiegłem tam gdzie spotkałem się pierwszy raz z Rissą. Po chwili znalazłem się w stadzie jako koń.
W tedy wyostrzyłem swój węch i kłusowałem w jego stronę.
Po chwili znalazłem ja na plaży. Szła samotnie. Podszedłem do niej i zapytałem:
- Co Ci jest kochanie ? - zapytałem

< Rissa?>

Od Rissy do Voodoo

- no dobrze a więc ślub w stadzie ale pamiętaj iż teraz jesteśmy w równoległym świecie a nie na ziemi  i dlatego tu jest zamek itd. Więc troszeczkę zluzuj .
- ja jestem spokojny
- dobra nie chce mi się już  o tym rozmawiać .( Wstałam i poszłam w stronę  zamku , nie patrząc czy Voodoo idzie za mną)
Gdy byłam w komnacie siedziałam lekko zła , że nie mamy z Voodoo takiego samego zdania , ale wiedziałam , że trochę ma rację bo nie mogę , żyć tylko tutaj tylko też na ziemi. Postanowiłam , że będę koniem a do Gardeni będę przychodziła w razie potrzeby no ale jak to zrobić? - myślałam Po chwili wpadłam na pomysł i poszłam do babci.
- cześć Babciu 
- witaj czy coś się stało? 
- tak 
- co takiego?
- nie mogę mieszkać głównie tutaj .... 
CZYTANIE MYŚLI (urodziłam się jako klacz i mam zamiar nią pozostać , człowiekiem też lubię być  bo czuję się ważna i doceniana lecz chcę wrócić do domu ale mam pewien pomysł skoro znasz się dobrze na magii to zróbmy branzoletkę która będzie mnie przenosiła miedzy tymi światami jeżeli będę potrzebna zawołasz mnie branzoletka zacznie migotać ja wypowiem zaklęcie i będę tu 
- dobry pomysł lecz chyba nie mogę się zgodzić
- ale dlaczego 
- bo ja chcę przejść na emeryturę 
- wiesz co babciu jeżeli  nie podoba ci się ten pomysł to możesz mnie wydziedziczyć bo ja nie chcę straci przez władzę Ukochanego !!! ) wyszłam z pokoju i trzasnęłam głosno drzwiami ) Poszłam do swojej komnaty  i zamknęłam na klucz. Mam dosyć tego , że nikt się ze mną nie liczy , nie pozwolę się tak traktować . Koniec ! Wzięłam pościel z łóżek i zwinęłam w łańcuch po którym zeszła na dół . Poszłam na miejsce w którym pojawiłam się z Voodoo pierwszego dnia i zerwałam jeden z kwiatów tam rosnących po chwili znalazłam sie na ziemi w postaci pięknego jednorożca. 
- Hmm no to co ja mam teraz robić wiem pójdę na plażę - jak pomyślałam tak zrobiłam.

Voodoo? wiem ,że to stado , ale miałam fajny pomysł , no trudno  wymyśliłam właśnie coś lepszego  

poniedziałek, 9 września 2013

Voodoo CD Rissy

- kochanie skoro jesteśmy razem no i będziemy KRÓLEWSKĄ PARĄ to może powinniśmy zastanowić się nad weselem....
- Dobrze, ale nie tu ... - powiedziałem stanowczym głosem
- Dla czego ?
- Urodziłem się koniem i chce wziąć ślub w stadzie, a nie w jakimś królestwie ... jest 21 wiek, a nie 18 żeby były królestwa, zamki i wgl ... - powiedziałem z lekką złościom - ale nie mówmy na razie o tym ... - dodałem spokojniejszym głosem
- Czyli mnie nie kochasz ?!
- Kocham i to bardzo, tylko że jako piękną klacz .... jako człowieka również, ale nie tak bardzo jak klacz - powiedziałem siadając koło niej


< Rissa? to jest stado, a nie jakiś klub czy co >

Od Rissy do Voodoo

Gdy się obudziłam  Voodoo już  nie spała a ja wstałam i usiadłam obok niego  po drugiej stronie pokoju .
- dzień dobry kochanie (całus w policzek)
dlaczego mnie nie obudziłeś jak wstałeś?
- bo wczoraj wyglądałaś na dość zmęczoną i pomyślałem , ze będziesz chciała się wyspać
- hmm Racja , idziemy na śniadanko przed lekcyjne?
-  oczywiście
Poszliśmy do Jadalni  , tam przyszedł kucharz i zaproponował nam jajecznicę na boczku z szczypiorkiem i grzybkami . Po śniadaniu jak zwykle poszliśmy na naukę protokołu królewskiego. Ta lekcja była najnudniejsza bo musieliśmy poznać całą historię królestwa.
- Dzieci posłuchajcie mnie już prawie wszystko umiecie na jutrzejszej lekcji zostanie wam lekcja tańca a potem przygotowania do koronacji
- babciu no właśnie koronacja tu mam mały problem
-  a jaki skarbie ?
- bo nie chcę opuszczać rodziny , stada , przyjaciół...
- Rissa to da się pogodzić będziesz tutaj i wtedy kiedy będziesz miała ochotę wrócisz do stada a rodzina też może tu przyjść
- aha no dobrze , my  już pójdziemy
Razem z Voodo wyszliśmy do psrku , usiedliśmy na ławce a ja zaczęłam temat
- kochanie skoro jesteśmy razem no i będziemy KRÓLEWSKĄ PARĄ to może powinniśmy zastanowić się nad weselem....

Voodoo?

Voodoo CD Rissy

Muzyka była świetna. Bawiliśmy się na całego.
Godziny mijały i mijały. Gdy spojrzałem na zegarek zauważyłem że jest 3 nad ranem.
- Rissa musimy już iść  - powiedziałem
- Dobrze
Wyszliśmy i poszliśmy w stronę zamku.
Weszliśmy ostrożnie do zamku i cicho poszliśmy do swych pokoi.


** Rano **
Wstałem wcześnie rano i siedziałem w swym łóżku.


< Rissa?>

Od Rissy do Woodoo

- hmm nie wiem mi się tu podoba , ale uwielbiam być koniem.... Jeszcze to przemyślę bo ja chciałabym zostać królową...
- na razie się tym nie martw i chodź bo  nie zdążymy
- Racja , jesteś gotowy?
- tak
Nagle weszła babcia .
- na co jesteście gotowi?
- a zapomniałam ci powiedzieć idziemy na imprezę gdzieś w mieście.
- no dobrze ale nie wracajcie nad ranem
- no dobrze pa
 Wyszliśmy z zamku i poszliśmy na dyskotekę. Muzyka grała głośno a tańczyliśmy i dobrze się bawiliśmy.

Voodoo?

Voodoo CD Rissy

- Jeśli chcesz możemy wrócić - powiedziałem - za bardzo nie interesuje mnie życie człowiekiem ...  - dodałem
- Ale nie możemy zostawić babci samej - powiedziała Rissa
- No też ... może z nią pogadamy, a może pójdzie z nami - powiedziałem dodającej otuchy głosem


< Rissa? brak weny >

Od Rissy do Voodoo

- No oczywiście , że przyjdziemy , ja nie mogę przegapić imprezy
- a kiedy dokładnie ona się odbędzie? - spytał Voodoo
- za 3 godziny w tym miejscu
- dziękujemy , chodź kochanie trzeba się przygotować
- ale... ( nie skończył bo pociągnęłam go za sobą )
Poszliśmy szybkim krokiem w stronę zamku by się przygotować. Gdy byliśmy na miejscu zaczęłam przeglądać ciuchy , które były w szafie , Voodoo robił to samo. Ja wybrałam złoto - czarną sukienkę a potem złociste buty i biżuterię . Potem poszłam się umalować a Voodoo szukał stroju . Byłam już gotowa i wyszłam z łazienki i nagle uświadomiłam sobie , że jeżeli jestem tu to nie ma mnie w domu i nie wiem co się tam dzieje czy wszyscy , żyją i czy Jango został Alfą . To wszystko zaczęło mnie martwić i w końcu nie wiedziałam co robić zostać tu na zawsze czy w domu czy być tu i odwiedzać resztę czy być tam i czasem przychodzić tutaj .
- Rissa czy coś sie stało ?
- tak , nie wiem co robić ,(opowiedziałam mu wszystko )

Voodoo?

Voodoo CD Rissy

Wziąłem książkę i położyłem na głowie. Kilka razy mi ona spadła, ale sobie poradziłem.
Po jakimś czasie skończyliśmy naukę i poszliśmy się odprężyć.
A właściwie poszliśmy na plażę, która znajdowała się niedaleko.
Chodziliśmy przy brzegu trzymając się za ręce. Słońce chyliło się ku zachodowi.
Mieliśmy już iść, ale zauważyliśmy imprezę. Podszedłem razem z Rissą i zapytałem:
- Co się tutaj odbędzie ?
- Dyskoteka, jeśli chcecie to możecie dołączyć - powiedział
- Dobrze, Rissa?

< Rissa?>

Od Ruffian do Kuny


 Uciekłam. Goniły mnie psy, nie odwracając się biegłam, nie mogłam lecieć smok który mnie porwał był jak by to ująć mało delikatny. Starałam się zasmakować moje ślady i zapach wpadłam za wodospad. Czekałam aż sobie pójdą. Minęło 15 minut, wyszłam za wodospadu. Nie wiedziałam gdzie jestem, ale widziałam gwiazdozbiór na cześć mojej matki. Nagle wszystko przestało istnieć, zamknęłam oczy zobaczyłam moją matkę, ojca, braci, mojego ukochanego i moje dzieci. Zaczęłam płakać. Nagle pomyślałam- weź się w garść czekają tam na ciebie. Jesteś piekielnym pegazem - Jesteś Królowa Ruffian, córka Króla Saurona Alexandra V i Królowej Ateny. Dasz radę.- wstałam ogarnęłam i ruszyłam w kierunku terenów stada. Moja podróż trwała nie całą dobę. Dotarłam do mojego stada. Spojrzałam na siebie byłam inna. Bardzo jasna poświata otoczyła mnie. Błogosławieństwo mojej matki. Stałam na wysokiej składce moje skrzydła już były zdrowe. Ktoś mnie zauważył to była Kuna...
> <Kuna?>

sobota, 7 września 2013

od Rissy do Voodoo

Spacerowaliśmy tak , aż zaczęło zachodzić słońce.
- wracajmy musimy się wyspać na następne lekcje etykiety
- racja , bo nie chcemy zawalić egzaminu (haha)
- to też (haha)
wróciliśmy do zamku i poszliśmy spać . Następnego dnia znów zaczęło się od lekcji

LEKCJA 1 - Ciąg dalszy - chód 
 Władca musi poruszać się z gracją i elegancja , delikatnie jak piórko

 - więc zaczynamy , połóżcie książki na głowach i przejdźcie z jednego końca komnaty na drugi i z powrotem tak aby książka nie spadła .
Wzięłam książkę i przeszłam 2 kroki i spadła i od początku tak z 3 razy , ale w końcu przeszłam to idealnie , tak jak trzeba

Voodoo a jak ty sobie poradziłeś?

Voodoo CD Rissy

LEKCJA 1  POSTAWA I CHÓD

Nie wolno  się garbić
     uiadzcie na krzesłach

Uczyliśmy się tak kilka godzin, aż w końcu nas wypuściła.
- Gdzie teraz? - zapytałem
- Może na spacer po ogrodzie? - zaproponowała
- Dobrze
Poszliśmy do ogrodu i spacerowaliśmy.
Było cudnie.

< Rissa? brak weny .... >

Od Rissy do Voodoo

Spałam smacznie aż obudziła mnie babcia
- Rissa czas wstawać 
- ale , babciu jest 5 rano nie wiesz ,że sen jest potrzebny dla urody?
- wiem ale dziś czeka was ciebi i Voodoo ciężki dzień 
- a mianowicie?(mówiłam zaspana)
- w końcu jesteś księżniczką więc musisz zachowywać się i wyglądać jak księżniczka Gardeni 
a skoro Voodoo jest twoim partnerem powinien zachowywać tak jak przystało na przyszłego władcę. 
- no dobrze zaraz zejdziemy na dół.
 wstałam i obudziłam Voodoo i przekazałam mu to co  mówiła babcia.
Po 2o minutach byliśmy na dole i zaczynaliśmy naukę.

LEKCJA 1  POSTAWA I CHOD 

Nie wolno  sie garbic 
     uiadzcie na krzeslach 

Voodoo co dalej , pisala bzm ale klawiatora mi syfankuje

Voodoo CD Rissa

Usiedliśmy na ławce i rozmawialiśmy.
Nagle nastała noc.
- Musimy już wracać - powiedziałem
- Dobrze
Poszliśmy do zamku. Ogarnęliśmy się (umyli i wgl) i poszliśmy spać.

< Rissa? brak weny >