sobota, 7 września 2013

od Rissy do Voodoo

- Rissa? co tutaj robicie?
- choć  babciu na chwilę , Voodoo zaraz wracam
Poszłam z babcia kawałek dalej i powiedziałam  :
- dziękuję ci  miałaś rację on mi się podoba i to chyba jest coś wiecej niż zauroczenie
- no dobrze to ja już idę chciałam poprostu wiedzieć gdzie jesteście bo znikneliście mi z oczu
- no dobra to pa.
Wróciłam do Voodoo .
- no to co powiesz na jakieś śniadanko bo od ran nic nie jadłam
- to chodźmy do kuchni ja też nic jeszcze nie jadłem.
Złapałam go za rękę i pobiegliśmy do  królewskiego kucharza.
- dzień dobry - Powiedzieliśmy z uśmiechem
- dzień dobry , ale nie wolno wchodzić do kuchni zamówienia daje się przy stoliku a kim w ogóle jesteście ?
- przepraszam nie wiedziałam , że nie można tu wchodzić  nawet księżniczce Gardeni....
- przecież ksieżniczka jest na ziemi a nie yu więc proszę stąd wyjść , Natychmiast!
 - Hmmm co za maniery ja można tak sie zachowywać  powiedz m i kochanie
- nie Wiem słońce , może powiedzmy to twojej babci w końcu ona ma tu władzę
- masz rację idziemy odwróciłam się zarzucając włosami a męszczyzna złapał mnie za rękę
- eeee poczekaj królowa Celestia to twoja babcia?
- tak , i puść mnie  w tej chwili!
- przepraszam ja  nie wiedziałem i nie poznałem.
- no dobrze , ale proszę abyś był milszy dla osób których nie znasz
- tak , dobrze dobrzę obiecuję zmienię się a teraz co chcecie zjeść?
- może zdamy się na  bo nie znamy twojej kuchni ( powiedział Voodoo patrząc na kucharza
- dobrze a czy paniece , też podoba sie ten pomysł?
- tak , Voodoo chodźmy usiąść przy stole.

Voodoo teraz ty nie wiem co dalej. :p

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz