Wziąłem książkę i położyłem na głowie. Kilka razy mi ona spadła, ale sobie poradziłem.
Po jakimś czasie skończyliśmy naukę i poszliśmy się odprężyć.
A właściwie poszliśmy na plażę, która znajdowała się niedaleko.
Chodziliśmy przy brzegu trzymając się za ręce. Słońce chyliło się ku zachodowi.
Mieliśmy już iść, ale zauważyliśmy imprezę. Podszedłem razem z Rissą i zapytałem:
- Co się tutaj odbędzie ?
- Dyskoteka, jeśli chcecie to możecie dołączyć - powiedział
- Dobrze, Rissa?
< Rissa?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz