- rety co mu się stało? - zapytalam zdziwiona
- nie wiem może z nim porozmawiaj?
- nie będzie dobrze my nigdy się nie dogadywaliśmy
- hmm skoro tak wolisz... to co teraz robimy?
- no trzeba wszystko zaplanować miejsce , zaprosić gości jakiś posiłek potem by się przydał no a potem tańce i zabawa
- sporo tego kochanie
- nasze wesele musi być idealne
- no to chodźmy znaleźć miejsce
Poszliśmy przejść się po terenach stada i wybraliśmy piękną wielką polankę z mnóstwem kwiatów.
- kochanie a kiedy dokładnie urządzimy ślub? - spytał Voodoo
- za miesiąc?
Voodoo ? <sorki nie mam weny>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz