wtorek, 10 września 2013

Od Rissy do Voodoo

- no dobrze a więc ślub w stadzie ale pamiętaj iż teraz jesteśmy w równoległym świecie a nie na ziemi  i dlatego tu jest zamek itd. Więc troszeczkę zluzuj .
- ja jestem spokojny
- dobra nie chce mi się już  o tym rozmawiać .( Wstałam i poszłam w stronę  zamku , nie patrząc czy Voodoo idzie za mną)
Gdy byłam w komnacie siedziałam lekko zła , że nie mamy z Voodoo takiego samego zdania , ale wiedziałam , że trochę ma rację bo nie mogę , żyć tylko tutaj tylko też na ziemi. Postanowiłam , że będę koniem a do Gardeni będę przychodziła w razie potrzeby no ale jak to zrobić? - myślałam Po chwili wpadłam na pomysł i poszłam do babci.
- cześć Babciu 
- witaj czy coś się stało? 
- tak 
- co takiego?
- nie mogę mieszkać głównie tutaj .... 
CZYTANIE MYŚLI (urodziłam się jako klacz i mam zamiar nią pozostać , człowiekiem też lubię być  bo czuję się ważna i doceniana lecz chcę wrócić do domu ale mam pewien pomysł skoro znasz się dobrze na magii to zróbmy branzoletkę która będzie mnie przenosiła miedzy tymi światami jeżeli będę potrzebna zawołasz mnie branzoletka zacznie migotać ja wypowiem zaklęcie i będę tu 
- dobry pomysł lecz chyba nie mogę się zgodzić
- ale dlaczego 
- bo ja chcę przejść na emeryturę 
- wiesz co babciu jeżeli  nie podoba ci się ten pomysł to możesz mnie wydziedziczyć bo ja nie chcę straci przez władzę Ukochanego !!! ) wyszłam z pokoju i trzasnęłam głosno drzwiami ) Poszłam do swojej komnaty  i zamknęłam na klucz. Mam dosyć tego , że nikt się ze mną nie liczy , nie pozwolę się tak traktować . Koniec ! Wzięłam pościel z łóżek i zwinęłam w łańcuch po którym zeszła na dół . Poszłam na miejsce w którym pojawiłam się z Voodoo pierwszego dnia i zerwałam jeden z kwiatów tam rosnących po chwili znalazłam sie na ziemi w postaci pięknego jednorożca. 
- Hmm no to co ja mam teraz robić wiem pójdę na plażę - jak pomyślałam tak zrobiłam.

Voodoo? wiem ,że to stado , ale miałam fajny pomysł , no trudno  wymyśliłam właśnie coś lepszego  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz