środa, 19 czerwca 2013

Od Ruffian C.D. Ares'a

- damy nie martw się- próbował mnie uspokoić. 
Nagle usłyszałam coś co zaczęło mnie niepokoić, ktoś biegł 
w naszą stronę. Nie chciałam narażać wszystkich na tego przybysza, 
więc wstrząsnęłam do wszystkich 
-kryć się, już bez dyskusji- musiałam długo prosić żeby się schowali, 
ale w końcu schowali się w lesie a ją razem z nimi. Lecz tylko Ares zauważył 
niepokój  w moich oczach. Nagle na horyzoncie pojawiła się sylwetka na smoku, 
zauważył mnie w zaroślach. Nagle powiedziałam
- obiecaj mi że nie będziesz za mną teraz biec i opiekuj się kuną i Erosem, całym 
stadem i uważaj na siebie.
- co chcesz zrobić?
- obiecaj
- obiecuję- pracowałam go i wybiegłam z lasu. Popędziłam prosto na potwora 
ten mnie złapał. Nagle postać odezwała się
- będziesz wspaniałym prezentem dla mojej córki... Zobaczyłam swoje stado 
już miała do mnie podbiec kuna , ale Ares ją przytrzymał. Mam nadzieję że 
wkrótce wrócę do stada.

Ares,Kuna dokończcie jak ktoś chce to też może.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz